Problematyka nieważności umowy podwykonawczej o roboty budowlane

Ustawa z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności wprowadziła zmiany w treści art. 647 1kc, w szczególności  co do formy umowy podwykonawczej zawieranej przez wykonawcę z podwykonawcą, lub przez podwykonawcę z dalszym podwykonawcą. Dotychczasowe przepisy przewidywały formę pisemną pod rygorem nieważności. Od dnia wejścia ww. zmian w życie, tj. od dnia 1 czerwca 2017r. rygor ten już nie obowiązuje.

Zgodnie jednak z art. 12 ww. ustawy, do umów o roboty budowlane zawartych przed dniem jej wejścia w życie stosuje się art. 6471 kc w brzmieniu dotychczasowym. W praktyce oznacza to, iż umowy podwykonawcze zawarte bez zachowania formy pisemnej przed wejściem w życie nowych przepisów były i są nadal dotknięte sankcją nieważności.

W związku z powyższym przypomnieć należy, że stosownie do przepisu art. 648  § 1 kc, umowa o roboty budowlane powinna być stwierdzona pismem i jest to zastrzeżenie formy dla celów dowodowych; zgodnie zaś z dawnym brzmieniem art. 6471 § 2 kc, umowa pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą winna być zawarta w formie pisemnej pod rygorem nieważności. W przypadku umowy podwykonawczej, konsekwencją niezachowania właściwej formy umowy jest to, że umowa taka jest bezwzględnie nieważna.

Powyższe oznacza, że ustna umowa o roboty budowlane zawarta przez podwykonawcę z wykonawcą na podstawie dotychczasowych przepisów jest nieważna. W konsekwencji nie ma możliwości dochodzenia zapłaty wynagrodzenia za wykonanie robót budowlanych na podstawie ustnej umowy o roboty budowlane. Prowadzi to niejednokrotnie w praktyce do wywodzenia przez wykonawcę, że nie musi on płacić podwykonawcom, skoro zawarta umowa w formie ustnej jest bezwzględnie nieważna.

Rozumowanie takie wydaje się pozornie słuszne. Należy jednak pamiętać, że nieważność umowy nie oznacza jeszcze, że strony są zwolnione z obowiązku rozliczenia. W takiej sytuacji zmienia się podstawa prawna oraz zasady rozliczeń, ale nieważność umowy nie zwalnia zamawiającego z obowiązku zapłaty za prace już wykonane. W konsekwencji istnieje możliwość dochodzenia kwoty wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane jako zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia. Zgodnie z poglądem utrwalonym w orzecznictwie nie ma przeszkód, aby w razie nieważności umowy o roboty budowlane z uwagi na niezachowanie formy pisemnej, nie uwzględniać równowartości tych robót na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.

Sąd Najwyższy orzeczeniem z 21.5.2009 r. (V CSK 439/08)  rozstrzygnął, że podwykonawca może domagać się od inwestora zapłaty za wykonane roboty na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, w przypadku gdy nie zostały one ujęte w umowie.

W wyroku z dnia 28 sierpnia 2013 r. (sygn. akt V CSK 362/2012)  Sąd Najwyższy, potwierdzając dotychczasową linię orzeczniczą stwierdził, że „roszczenie o zwrot wartości materiałów wbudowanych w budynek zamawiającego, czy robocizny w wykonaniu nieważnej umowy o roboty budowlane jest roszczeniem o zwrot wartości nienależnego świadczenia (art. 410 § 1 kc w zw. z art. 405 kc)”. Sąd Najwyższy wskazał, że wykonanie częściowe lub w całości nieważnej umowy o roboty budowlane prowadzi do powstania roszczenia podwykonawcy na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, a to sąd wówczas ocenia, czy doszło rzeczywiście do  bezpodstawnego wzbogacenia się przez wykonawcę  kosztem podwykonawcy (art. 405 i nast. kc).

Dla porządku należy wskazać, iż zgodnie z art. 405 kc, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby zobowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. W przypadku gdy zwrot wykonanych  prac nie jest możliwy, po stronie wykonawcy powstaje obowiązek zwrotu ich wartości, albowiem o tę wartość został on bezpodstawnie wzbogacony. Ponadto wzbogacenie winno nastąpić kosztem zubożonego. Z kolei instytucja nienależnego świadczenia określona w art. 410 § 2 kc stanowi postać bezpodstawnego wzbogacenia. Źródłem bezpodstawnego wzbogacenia jest tutaj działanie zubożonego, mające charakter spełnienia świadczenia na rzecz bezpodstawnie wzbogaconego, a zubożony czyni to w przekonaniu, że świadczenie spełniane jest w ramach istniejącego lub powstającego właśnie zobowiązania.

Tak więc w przypadku nieważności umowy podwykonawczej, wykonawcy robót przysługuje roszczenie o zapłatę / zwrot wartości świadczenia nienależnego na podstawie art. 410 § 2 kc. w zw. z art. 405 kc, przy czym w pierwszej kolejności przysługuje roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego w naturze – a jeżeli taki zwrot nie jest możliwy –  o zwrot wartości świadczenia nienależnego.

Jak z powyższego wynika, sam fakt dokonania robót budowlanych bez ważnej umowy doprowadza zasadniczo do powstania wzbogacenia po stronie zamawiającego, które wobec braku ważnej umowy było bezpodstawne i wymaga rozliczenia jako świadczenie nienależne.

Ponieważ jednak niedopuszczalny jest zbieg roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia z roszczeniem o zapłatę za wykonane roboty budowlane w ramach zawartej przez strony ważnej umowy, dopiero stwierdzenie nieważności umowy, na podstawie której zostały wykonane roboty budowlane otwiera możliwość zasądzenia od strony korzystającej z efektów przeprowadzonych prac wynagrodzenia na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2007 r., II CSK 344/07).

Do powyższych wywodów nawiązuje także uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 czerwca 2014 r. Sygn. akt VI ACa 1482/13 dotyczące nieważności umowy w zakresie robót dodatkowych. Sąd wskazał w nim, iż w sytuacji, gdy nieważność umowy o roboty dodatkowe ze względu na niezachowanie formy, uniemożliwia zasądzenie równowartości robót dodatkowych jako wynagrodzenia, nie ma przeszkód, aby równowartość tych robót uwzględnić na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, skoro o ich wartość strona pozwana bezspornie została wzbogacona. Dopuszczalność zasądzenia na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu kwoty dochodzonej jako wynagrodzenie umowne za wykonane roboty budowlane, uwarunkowana jest zbieżnością stanu faktycznego obu tych roszczeń na tle konkretnego stanu faktycznego ustalonego w rozpoznawanej sprawie; jej warunkiem jest to, by w okolicznościach sprawy podstawa faktyczna roszczenia o wynagrodzenie umowne nie różniła się w sposób istotny od podstawy świadczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.

Wyżej przedstawione stanowisko oczecznictwa może być pomocne w przypadku prowadzenia sporu w przedmiocie rozliczenia nieważnej umowy o roboty budowlane zawartej z podwykonawcą. Jedną z konsekwencji takiego stanu rzeczy, jest oparcie wykonanych prac nie na umownych ustaleniach (np. na ryczałtowym wynagrodzeniu), ale na wyliczeniach dokonywanych już po wykonaniu prac, zbliżonych do rozliczenia kosztorysowego.

W toku postępowania, dochodząc przed sądem zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia należy zatem wykazać jakie roboty budowlane zostały wykonane na rzecz wykonawcy i jaka jest wartość tego wzbogacenia na dzień wyrokowania. Nie wystarczy powołać się na nieważną umowę podwykonawczą. W efekcie Sąd oceni, czy w danej sprawie można skutecznie powoływać się na przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu.

Anna Piwakowska – Rowińska, radca prawny